Gdzie ciało spotyka serce. O żałobie zapisanej między ramieniem a nogą


Wstęp — kiedy dwa bóle okazują się jednym
Czasami pacjent przychodzi z dwoma pozornie niezwiązanymi objawami.
Boli ramię.
Boli noga.
Ciało jednak bardzo rzadko myśli w kategoriach lokalnych.
Podczas jednej z ostatnich sesji kobieta zgłosiła ból przy unoszeniu ramienia w bok oraz głęboki dyskomfort w tylnej części uda — w miejscu przyczepu mięśnia dwugłowego do guza kulszowego. Intuicyjnie czuła, że oba miejsca mogą być ze sobą powiązane.
I rzeczywiście — były.
Ale nie poprzez mięsień.
Nie poprzez staw.
Lecz poprzez serce.
Ramię — ruch, który boli
Ból pojawiał się przy odwiedzeniu ramienia. Tkliwość znajdowała się dokładnie w punkcie meridianu jelita grubego, w miejscu przejścia mięśnia naramiennego w przegrodę powięziową (okolica LI-14).
To miejsce nie jest przypadkowe.
Yangming — warstwa jelita grubego — związana jest z procesem puszczania.
Z tym, co powinno odejść, a jednak zostaje zatrzymane.
Ruch bolał, ponieważ ciało próbowało iść dalej, podczas gdy emocja nadal pozostawała w przeszłości.
Noga — miejsce podtrzymywania
Drugim obszarem był guz kulszowy — punkt, na którym dosłownie siedzimy i opieramy ciężar ciała.
Co ciekawe, ból nie pojawiał się podczas ruchu, lecz dopiero przy rozciąganiu.
To ogromna różnica.
Ruch oznacza działanie.
Rozciąganie oznacza puszczanie.
Taśma tylna ciała przechowuje historię podtrzymywania siebie — momentów, w których człowiek musiał „utrzymać się”, mimo że coś w nim chciało się rozpaść.

Moment odkrycia — czas żałoby
Podczas rozmowy okazało się, że objawy pojawiły się niedługo po śmierci jej mamy — trzy miesiące wcześniej.
W tym momencie mapa zaczęła się zamykać.
Utrata rodzica aktywuje jedną z najgłębszych osi organizmu — relację bezpieczeństwa zapisaną w układzie nerka–serce (warstwa Shaoyin).
Nie jest to proces psychologiczny w zwykłym znaczeniu.
To reakcja całego układu regulacyjnego człowieka.
Ciało zaczyna mówić
Najbardziej niezwykłe wydarzyło się podczas badania.
Dotyk punktu na ramieniu wywoływał kłucie między łopatkami — w obszarze pola serca.
Dotyk przyczepu mięśnia dwugłowego powodował odczucie z przodu klatki piersiowej — w miejscu CV17.
Tył i przód spotkały się w jednym miejscu.
Serce stało się punktem przecięcia dwóch historii:
pamięci relacji (plecy),
aktualnego przeżywania (przód klatki).

Oddech jako most
Podczas terapii pojawiła się praca oddechowa:
najpierw oddech do brzucha,
potem do klatki piersiowej,
a następnie jedna fala łącząca oba obszary.
Brzuch — ziemia i ciało.
Klatka — relacja i uczucie.
Oddech stworzył most między tym, co poniżej przepony, a tym, co nosimy w sercu.

Shaoyin — oś życia i więzi
Akupunktura została poprowadzona przez warstwę Shaoyin — nerki i serce.
To warstwa:
więzi pierwotnej,
pamięci bycia chronionym,
doświadczenia życia i utraty.
Po około piętnastu minutach ciszy pacjentka weszła w głęboki stan transowy.
Pojawiły się wizualizacje. Zobaczyła swoją mamę i tatę.
Nie był to jedynie obraz pamięci.
Był to moment, w którym układ nerwowy odzyskuje figurę bezpieczeństwa, aby móc przeżyć stratę bez rozpadu.

„Czułam się jak piórko”
Pod koniec sesji powiedziała jedno zdanie:
„Czułam się, jakbym była lekkim piórkiem unoszącym się w powietrzu.”
W terapii jest to jeden z najczystszych znaków regulacji.
Ciężar, który wcześniej musiał być utrzymywany przez ciało, zostaje ponownie podtrzymany przez pole relacji i oddechu.

CV17 — miejsce, gdzie pustka może zostać zamieszkana
CV17, centrum klatki piersiowej, nazywane Morzem Qi, nie usuwa bólu.
On przywraca zdolność odczuwania.
Po stracie bliskiej osoby w sercu często nie ma bólu — jest pustka.
Terapia nie wypełnia jej czymś nowym.
Pozwala, aby życie mogło ponownie w niej zamieszkać.
Czego nauczyło mnie to spotkanie
Ciało tej kobiety opowiadało jedno zdanie:
„Jeśli puszczę, stracę więź.”
A proces terapeutyczny pozwolił odkryć coś głębszego:
więź nie znika — zmienia tylko swoją formę.
W takich momentach terapia przestaje być pracą z objawem.
Staje się towarzyszeniem przejściu.
Bo czasem ramię i noga bolą tylko dlatego, że serce uczy się żyć dalej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolano – zawias czasu

Ciało zawsze mówi pierwsze

Subtelna pułapka duchowej regulacji