Posty

Może miłość i strach nie są emocjami.

Może miłość i strach nie są emocjami, tylko stanami organizacji systemu Od wielu lat pracuję z ludzkim ciałem. Im dłużej obserwuję pacjentów, tym częściej zadaję sobie pytanie, czy emocje rzeczywiście są tym, czym zwykle je nazywamy. A może miłość nie jest emocją? Może strach również nie jest emocją? Może są one czymś znacznie głębszym – stanami organizacji całego systemu. Emocja czy organizacja? W klasycznym ujęciu mówimy: odczuwam lęk, odczuwam miłość, odczuwam złość. Brzmi to tak, jakby emocja była przyczyną wszystkiego, co dzieje się później. Jednak obserwacja ciała często pokazuje coś odwrotnego. Osoba znajdująca się w chronicznym napięciu, w stanie ciągłej obrony, zaczyna odczuwać świat jako niebezpieczny. Pojawia się lęk, nieufność, potrzeba kontroli. Czy lęk był przyczyną? Może. A może organizm najpierw wszedł w stan obronny, a lęk pojawił się jako naturalna konsekwencja takiej organizacji? Podobnie z miłością. Gdy ciało jest rozluźnione, oddech swobodny, a układ nerwowy czuje ...

Archetypy organów a cykl menstruacyjny – ciało jako mapa relacji.

Są momenty w pracy z ciałem, kiedy przestajemy patrzeć na narządy jak na struktury biologiczne, a zaczynamy widzieć je jako postaci. Żywe archetypy. Siły, które nie tylko regulują fizjologię, ale prowadzą wewnętrzny dialog — o życiu, o relacji, o pozwoleniu sobie na bycie. Cykl menstruacyjny jest jednym z najczystszych przejawów tego dialogu. Nie jest tylko procesem hormonalnym. Jest rytuałem — powtarzającą się opowieścią o tworzeniu, napięciu, nadziei i odpuszczeniu. A jeśli spojrzymy na niego przez pryzmat Zang Fu — zobaczymy, że nie ma jednej przyczyny zaburzeń cyklu. Jest relacja. System. Napięcie pomiędzy archetypami. WĄTROBA — Strażniczka Przepływu W klasycznej medycynie chińskiej Wątroba przechowuje Krew i odpowiada za swobodny przepływ Qi. Ale na poziomie archetypowym to coś więcej. To ta część kobiety, która wie, kiedy powiedzieć „dość” i kiedy pozwolić sobie popłynąć. To Dzika Kobieta. Jeśli Wątroba jest w harmonii — cykl zaczyna się jak oddech. Naturalnie. Bez oporu. Jeśli j...

Ani o emocjach, ani o uczuciach.

Spróbuję tutaj opisać chyba jedno z najbardziej subtelnych doświadczeń człowieka — moment, w którym zaczynamy rozróżniać emocje od czegoś znacznie głębszego. Nie tylko od uczuć, ale od samego doświadczenia istnienia. Od jakiegoś czasu uczę się rozróżniać emocje i uczucia, (o nich będzie trochę więcej w tekście poniżej) lecz sam post jest o czymś innym. Obecnie rozumiem swoje uczucia i całkiem nieźle wyrażam swoje emocje 🙃 Lecz co z tego, gdy przychodzi taki moment, gdy pojawia się coś trudnego do nazwania? Może smutek. Może samotność. Może brak miłości. Choć nawet tutaj nie jestem już pewien, czy rzeczywiście chodzi o brak miłości. Bo przecież wokół mnie są ludzie, którzy mnie kochają. Są relacje, obecność, bliskość, troska. A jednak to doświadczenie nadal czasami się pojawia. I wiem już, że nie jest ono czymś złym. Tak jak uczymy się emocji i uczuć, tak samo uczymy się również tego stanu — choć jego nie da się do końca zrozumieć intelektem. Można go bardziej doświadczyć niż wyjaśnić....

Brak miesiączki po zimie i co dalej? Organizm jak inteligentny samochód – jak zrozumieć ciało poprzez systemy, energię i przepływ

Wiele osób nie rozumie pojęć takich jak „zastój Qi”, „osłabiona Śledziona”, „wznoszące się Yang” czy „niedobór Nerek”. Dla kogoś, kto nie zna medycyny chińskiej, brzmi to często abstrakcyjnie i niezrozumiale. A przecież ciało człowieka jest niezwykle logicznym systemem. Można je porównać do samochodu, komputera, instalacji hydraulicznej albo nowoczesnej maszyny, która posiada własne źródła energii, system sterowania, obieg płynów, czujniki oraz mechanizmy bezpieczeństwa. Kiedy zaczynamy patrzeć na organizm właśnie w ten sposób, wiele objawów staje się prostszych do zrozumienia. Problemy hormonalne, brak miesiączki, zimne kończyny, napięcia, zmęczenie czy nieregularne cykle często nie są „awarią”, lecz skutkiem zaburzonej komunikacji pomiędzy systemami. Organizm jako inteligentny samochód / maszyna Wyobraźmy sobie, że ciało to nowoczesny samochód z komputerem pokładowym, instalacją elektryczną, hydrauliką, układem chłodzenia oraz centralnym systemem zarządzania. Każdy narząd pełni okreś...

„Chora noga”, czyli kiedy ciało nie popełnia błędu

Czasami najbardziej interesujące obserwacje dotyczące człowieka nie pojawiają się w medycynie, fizjoterapii czy terapii manualnej. Czasami można znaleźć je w miejscach zupełnie nieoczywistych — w filozofii, mistyce, psychologii, a nawet w systemach budzących kontrowersje, takich jak Church of Scientology. I właśnie tam natrafiłem na bardzo ciekawy koncept: „cykl działania”. Nie chodzi tutaj o ocenę scientologii jako całości. Nie o wiarę, ideologię czy strukturę organizacji. Chodzi wyłącznie o pewną obserwację dotyczącą ludzkiego funkcjonowania — obserwację, która w kontekście pracy z ciałem okazuje się zaskakująco trafna. „Coś tworzy chorą nogę” W jednym z przykładów opisany jest człowiek, który ma chorą nogę. Próbuje ją wyleczyć. Szuka sposobu stworzenia zdrowej nogi. Chodzi od specjalisty do specjalisty, walczy z objawem, próbuje odzyskać dawny stan. I wtedy pojawia się zdanie: „Coś tworzy chorą nogę. Przeciw temu człowiek tworzy zdrową nogę.” Brzmi dziwnie? A teraz spójrzmy na to z ...

Inne spojrzenie na pracę z ciałem?

Często słyszę pytanie od osób, z którymi pracuję:  „Skąd bierze się Twoja wiedza?” „Czy to osteopatia, fizjoterapia, kinezjologia, czy coś jeszcze?” I prawda jest taka… że to nie jest jeden system. To jest raczej sposób patrzenia. Nie szukam metod – szukam zasad W swojej pracy nie opieram się tylko na jednym nurcie. Sięgam do: anatomii i pracy z ciałem układu nerwowego pracy z powięzią ale też do rzeczy mniej oczywistych: filozofii systemów duchowych czasem nawet do bardzo kontrowersyjnych źródeł I jednym z takich źródeł jest właśnie scjentologia z jej zaawansowanymi procedurami i aksjomatami. I zanim pojawi się jakakolwiek reakcja — nie mówię o niej jako o organizacji, tylko jako o zbiorze pewnych obserwacji. Bo prawda jest taka: warto patrzeć szerzej Nawet jeśli coś jest: niedoskonałe uproszczone albo kontrowersyjne to czasami zawiera:  jedno zdanie, które zmienia sposób pracy I jedno z takich zdań brzmi:  „Celem pracy nie jest usunięcie napięcia, tylko przywrócenie zdo...

Biodro, które nie mogło się poruszyć(czyli kiedy decyzja zatrzymuje się w ciele)

Są takie momenty w pracy terapeutycznej, kiedy ciało przestaje być układem struktur, a zaczyna mówić językiem decyzji. Nie bólu. Nie napięcia. Nie patologii. Decyzji. 🔹 Objaw: biodro Pacjentka przyszła z diagnozą zwyrodnienia stawu biodrowego. Ale to nie biodro było jej problemem. Bolała noga. Promieniowanie sugerowało nerw kulszowy. Największe napięcie — środek pośladka. Mięsień gruszkowaty. Pośladkowy średni. Mięśnie relacji. 🔹 Gdzie zaczyna się problem? Podczas badania: zgięcie biodra → ból z przodu (pachwina) i z tyłu (pośladek) odwiedzenie → również ból rotacja → nasilenie objawów Wszystko wskazywało na biodro. A jednak… To był tylko punkt wyjścia. 🔹 Kiedy biodro nie jest biodrem Pierwszym miejscem, które zwróciło uwagę, była klatka piersiowa. Prawa strona — silnie skompresowana. Żebra. Wątroba. Pęcherzyk żółciowy. I wtedy pojawił się pierwszy klucz: im większa kompresja po prawej stronie klatki, tym większy ból w biodrze A gdy praca przesuwała się na lewą stronę: śledziona żoł...