Posty

A co, jeśli nie musimy nieustannie siebie zmieniać?

Pomiędzy tym, kim się staliśmy, a doświadczeniem tego, kim jesteśmy Neurosomatyczna mapa świadomości | Poza Strukturą Część II — kontynuacja refleksji „Kiedy ciało przestaje się poruszać, bo musi utrzymać równowagę” W poprzedniej części przyglądaliśmy się temu, jak organizm utrzymuje stabilność, w jaki sposób napięcie może ograniczać swobodę ruchu i dlaczego coś, co postrzegamy jako przeszkodę, czasami pełni ważną funkcję. Zastanawialiśmy się również nad podobieństwem pomiędzy organizacją ciała a sposobem, w jaki organizujemy własne życie. Nad kontrolą, potrzebą bezpieczeństwa, możliwościami wyboru i strategiami, które kiedyś nam pomagały, ale z czasem mogą zacząć nas ograniczać. Wszystkie te rozważania prowadziły do pytania: Co musiałoby się zmienić, abyśmy nie musieli już wkładać tyle wysiłku w utrzymywanie tego, co jest? Chciałbym jednak pójść nieco dalej. Nie po to, aby zaprzeczyć temu pytaniu. Ale aby spojrzeć na nie z zupełnie innej perspektywy. A co, jeśli nie zawsze...

Kiedy ciało przestaje się poruszać, bo musi utrzymać równowagę

O stabilności, kontroli i odwadze poszukiwania nowych możliwości Neurosomatyczna mapa świadomości | Poza Strukturą Czy zastanawiałeś się kiedyś, ile energii poświęcasz na samo utrzymanie tego, co już istnieje? Nie tylko w swoim ciele. Również w pracy, relacjach, codziennych obowiązkach i sposobie, w jaki organizujesz własne życie. Czasami tak bardzo staramy się utrzymać równowagę, że nie pozostaje nam już przestrzeń na swobodny ruch. I być może właśnie tutaj pojawia się interesująca analogia pomiędzy ciałem a naszym sposobem doświadczania rzeczywistości. Kiedy stabilność zaczyna ograniczać ruch Od wielu lat, pracując z ludzkim ciałem, obserwuję pewne zjawisko, które nieustannie skłania mnie do refleksji. Miejsce, w którym pojawia się ból, napięcie czy ograniczenie ruchu, nie zawsze jest miejscem, od którego warto rozpocząć pracę. Czasami bolesny bark odzyskuje swobodę po zmianie organizacji miednicy. Innym razem poprawa sposobu oddychania wpływa na ruchomość klatki piersiowe...

🜂 Autoimmunizacja i tożsamość — gdy ciało zaczyna mówić językiem wykluczonej emocji.

1. Wewnętrzna wojna o przetrwanie W dzieciństwie ciało uczy się przetrwania szybciej niż języka. Zanim nauczymy się mówić, już potrafimy tłumić. Gdy dziecko doświadcza odrzucenia lub emocjonalnego chłodu ze strony rodzica, jego system nerwowy dokonuje cichego wyboru: żeby przetrwać, muszę wyłączyć część siebie. Ten mechanizm, który John Bowlby nazwał defensive exclusion – obronnym wykluczeniem – polega na tym, że świadomość odcina dostęp do uczuć zbyt bolesnych, by mogły zostać przyjęte. Emocja zostaje uwięziona w ciele. W dorosłym życiu to uwięzienie zamienia się w napięcie, które system odpornościowy interpretuje jak zagrożenie. Wtedy ciało zaczyna bronić się przed samym sobą. 2. Psychoneuroimmunologia — mapa utraconej jedności Psychoneuroimmunologia (PNI) pokazuje, że układ odpornościowy, nerwowy i hormonalny to nie oddzielne systemy, lecz sieć emocjonalno-biologiczną, w której każda myśl jest sygnałem chemicznym, a każda emocja – ruchem w polu komórkowym. Strach, gniew, miłość – ws...

"Skąd Ty to wszystko wiesz?" albo "Jak to możliwe, że dotykasz jednego miejsca, a pracujesz zupełnie gdzie indziej?". Skąd bierze się ta wiedza?

Jednym z najczęstszych pytań, które słyszę od osób przychodzących do mojego gabinetu, jest: "Skąd bierze się Twoja wiedza? Jak to wszystko ze sobą łączysz?" Przyznam, że nigdy nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem. Po ponad dwudziestu latach pracy z ludzkim ciałem wiem jedynie tyle, że nie istnieje jeden system, który potrafiłby wyjaśnić całe jego piękno i złożoność. Moja praca jest połączeniem wielu światów. Przez lata studiowałem i praktykowałem między innymi: medycynę chińską, akupunkturę meridianową, kinezjologię, terapię manualną i pracę powięziową, refleksoterapię, pracę trzewną, ruch i świadomość ciała, nowoczesną fizjologię oraz neurobiologię, oraz wiele innych systemów rozumienia człowieka. Jednak z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że największym nauczycielem zawsze było samo ciało. To ono przez tysiące godzin pracy z ludźmi pokazywało mi, że organizm posiada swoją własną inteligencję, której nie da się zamknąć w jednej metodzie terapeutycznej. Jed...

Co na górze, to na dole. Co na dole, to na górze.

Przez lata pracy z ludźmi zauważyłem pewną prawidłowość. Kiedy ktoś przychodzi do mnie z bólem szyi, napięciem barków, przeciążonym odcinkiem piersiowym kręgosłupa czy uczuciem „noszenia całego świata na swoich ramionach”, bardzo często źródło problemu znajduje się zupełnie gdzie indziej. Na dole. To zawsze budzi zdziwienie. Jak to możliwe, że napięcie zgromadzone w karku zaczyna odpuszczać, kiedy pracujemy z miednicą? Jak to możliwe, że oddech staje się głębszy, głowa spokojniejsza, a barki miękną, gdy ciało odzyskuje kontakt z dolną częścią siebie? Nasze ciało nie jest zbiorem oddzielnych części. Jest jedną, inteligentną całością. To, co dzieje się na górze, często jest jedynie opowieścią o tym, czego zabrakło na dole. Góra nie zawsze jest problemem Górna część ciała pełni niezwykłą funkcję. To tutaj znajdują się oczy, uszy, głos, serce, ręce – wszystko, czym komunikujemy się ze światem. To przestrzeń myślenia, działania, tworzenia i relacji. Ale kiedy dół ciała nie czuje się bezpiec...

Może miłość i strach nie są emocjami.

Może miłość i strach nie są emocjami, tylko stanami organizacji systemu Od wielu lat pracuję z ludzkim ciałem. Im dłużej obserwuję pacjentów, tym częściej zadaję sobie pytanie, czy emocje rzeczywiście są tym, czym zwykle je nazywamy. A może miłość nie jest emocją? Może strach również nie jest emocją? Może są one czymś znacznie głębszym – stanami organizacji całego systemu. Emocja czy organizacja? W klasycznym ujęciu mówimy: odczuwam lęk, odczuwam miłość, odczuwam złość. Brzmi to tak, jakby emocja była przyczyną wszystkiego, co dzieje się później. Jednak obserwacja ciała często pokazuje coś odwrotnego. Osoba znajdująca się w chronicznym napięciu, w stanie ciągłej obrony, zaczyna odczuwać świat jako niebezpieczny. Pojawia się lęk, nieufność, potrzeba kontroli. Czy lęk był przyczyną? Może. A może organizm najpierw wszedł w stan obronny, a lęk pojawił się jako naturalna konsekwencja takiej organizacji? Podobnie z miłością. Gdy ciało jest rozluźnione, oddech swobodny, a układ nerwowy czuje ...

Archetypy organów a cykl menstruacyjny – ciało jako mapa relacji.

Są momenty w pracy z ciałem, kiedy przestajemy patrzeć na narządy jak na struktury biologiczne, a zaczynamy widzieć je jako postaci. Żywe archetypy. Siły, które nie tylko regulują fizjologię, ale prowadzą wewnętrzny dialog — o życiu, o relacji, o pozwoleniu sobie na bycie. Cykl menstruacyjny jest jednym z najczystszych przejawów tego dialogu. Nie jest tylko procesem hormonalnym. Jest rytuałem — powtarzającą się opowieścią o tworzeniu, napięciu, nadziei i odpuszczeniu. A jeśli spojrzymy na niego przez pryzmat Zang Fu — zobaczymy, że nie ma jednej przyczyny zaburzeń cyklu. Jest relacja. System. Napięcie pomiędzy archetypami. WĄTROBA — Strażniczka Przepływu W klasycznej medycynie chińskiej Wątroba przechowuje Krew i odpowiada za swobodny przepływ Qi. Ale na poziomie archetypowym to coś więcej. To ta część kobiety, która wie, kiedy powiedzieć „dość” i kiedy pozwolić sobie popłynąć. To Dzika Kobieta. Jeśli Wątroba jest w harmonii — cykl zaczyna się jak oddech. Naturalnie. Bez oporu. Jeśli j...