Lewe kolano – ciężar odpowiedzialności i kierunek przepływu

Czasem ciało mówi prosto. Nie metaforycznie, nie przez sen – tylko konkretnie, w miejscu bólu.
Lewe kolano. Spuchnięte, napięte, bolesne przy rotacji.
Z pozoru klasyka – uraz, przeciążenie, zablokowany tor ruchu.
A jednak w tym przypadku ciało opowiedziało coś więcej.

Mechanika i kierunek

Obrzęk pojawił się nad kolanem, w obrębie mięśnia czworogłowego – czyli tam, gdzie ciało próbuje „pchnąć” ruch do przodu, nadać kierunek.
Z tyłu – półścięgnisty i półbłoniasty, które hamują.
Między nimi – rotacja.
Zmieniony kierunek, sprzeczność pomiędzy tym, co idzie w przód, a tym, co jeszcze się waha.

W tle pojawił się klasyczny obraz konfliktu kierunku – pęcherzyk żółciowy (który w kinezjologii często steruje ruchem rotacyjnym w kolanie) oraz jelito grube, którego przebieg – od prawego biodra do lewego kolana – niesie w sobie kierunek przetwarzania, porządkowania i „puszczania”.

Oś jelitowa i emocjonalny ciężar

Punkty neurolimpatyczne jelita grubego i cienkiego tworzą swoistą mapę decyzji – co zatrzymać, co odpuścić.
Po prawej stronie biegną w dół, po lewej wracają do góry.
W tym przypadku napięcie i ból pojawiły się dokładnie w miejscu, gdzie ten ruch zawraca – w lewym podżebrzu, w rejonie żołądka i przejścia jelita grubego w jego odcinek zstępujący.

Żołądek – centrum „trawienia świata”.
Jelito cienkie – mądrość odróżniania tego, co nas karmi, od tego, co nas zatruwa.
A kiedy w życiu pojawia się zbyt wiele rzeczy, które „trzeba” zrobić, nawet jeśli nie są zgodne z sercem – ciało zaczyna się mylić.
Nie wie, co zatrzymać, a co puścić.
Nie wie, gdzie jest jego kierunek.

Kontekst emocjonalny

Osoba, z którą pracowałem, to ktoś głęboko odpowiedzialny.
Prowadzi firmę, kontroluje procesy, bierze na siebie za dużo, bo „nikt inny tego nie zrobi”.
Ale w tym wzorcu odpowiedzialności kryje się napięcie – i samotność.
Świat nie zawsze będzie tak dokładny, sumienny i świadomy.
Niektórzy po prostu nie będą.
I to nie jest nasz błąd.

Jelito cienkie reaguje na ten rodzaj moralnego zmęczenia – kiedy wciąż chcemy działać dobrze, ale świat wydaje się nie nadążać.
Wtedy trawienie spowalnia, kierunki się mieszają, a ciało szuka ujścia napięcia tam, gdzie ruch się krzyżuje – w kolanie, w punkcie rotacji, w miejscu, gdzie trzeba zmienić bieg.

Energetyczny klucz

Lewe podżebrze – to przestrzeń współczucia i puszczania kontroli.
To też część ciała związana z yinowym aspektem jelita cienkiego – miękkością, zrozumieniem, rozróżnieniem bez osądu.
Kiedy tam wprowadzimy ruch, oddech lub dotyk, napięcie w kolanie znika.
Tak było i tym razem – ból zszedł całkowicie, zarówno przy zgięciu, rotacji, jak i wyproście.

Nie było potrzeby żadnych plastrów, tapów, tylko świadomość i delikatne przywrócenie przepływu.


---


Ciało nie kłamie.
Powtarza tylko, że za bardzo próbujemy utrzymać świat w ryzach, które nie są już nasze.
Że być może nie musimy wiedzieć, jak wszystko ma działać – wystarczy pozwolić, by to, co nie nasze, mogło spokojnie odpłynąć.
Tak jak napięcie, które odpłynęło z lewego kolana, gdy żołądek i jelito cienkie wreszcie odetchnęły.😁😁😁

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolano – zawias czasu

Ciało zawsze mówi pierwsze

Subtelna pułapka duchowej regulacji