Fibro – Fascia – Kobiecość. O tym, jak ciało mówi do nas dwoma językami.
Kilka miesięcy temu przyjechała do mnie Magda – z południa Polski, z bólem, z którym nikt nie potrafił jej pomóc.
Diagnoza: fibromialgia.
Do tego ból pięty, z czasem coraz silniejszy, nazwany przez lekarzy „ostrogą piętową”.
Zaczęliśmy od prostego pytania: „Gdzie naprawdę boli?”
Bo często to, co boli na zewnątrz, jest tylko echem tego, co dzieje się wewnątrz.
---
Tkanka, która pamięta
W nazwach chorób często ukryta jest prawda, którą ciało próbuje nam przekazać, jeśli tylko potrafimy czytać między słowami.
Fibromialgia – fibro, czyli włókno, tkanka łączna, fascia.
Plantar fasciitis – zapalenie powięzi podeszwowej, znów fascia.
Ciało powtarza to samo słowo, jak echo: fascia, fascia, fascia.
Jakby próbowało powiedzieć: „zobacz, gdzie naprawdę jest napięcie – nie tylko w mięśniu, ale w tym, co wszystko łączy”.
Bo fascia to nie tylko tkanka.
To język ciała.
To system, który przekazuje informacje szybciej niż nerwy – emocje, wspomnienia, historię naszych decyzji.
---
Między zewnętrznym a wewnętrznym
Podczas pracy manualnej i testów odruchowych wyszło, że napięcie Magdy nie pochodzi z nóg, lecz z głębi brzucha.
Zaproponowałem, by zrobiła USG narządów rozrodczych.
Wynik: mięśniaki macicy, macica powiększona do rozmiaru główki dziecka – ok. 9 cm.
Lekarka, zresztą bardzo świadoma, powiedziała jej coś niezwykle ważnego:
> „Taka macica może uciskać pęcherz, nerwy i naczynia. To może dawać ból pięty, kręgosłupa, całego ciała.”
I wtedy wszystko się połączyło.
Macica i pięta.
Fascia i fibromialgia.
Zewnątrz i wewnątrz.
---
Ciało mówi dwoma językami
To, co dzieje się w ciele fizycznym, często ma swój cień i odbicie w emocjach.
Magda od lat dźwigała swoją rodzinę – męża, dzieci.
Powiedziała jedno zdanie, które zapamiętałem:
> „Jakby wszystko, było na moich barkach.”
I rzeczywiście było.
Bo fascia reaguje nie tylko na ruch, ale i na emocjonalny ciężar.
Kiedy dźwigamy zbyt wiele, ciało tworzy włóknienia – zaciśnięte wspomnienia, które już nie chcą się ruszyć.
Z czasem ten brak ruchu staje się bólem.
---
Macica i pięta – linia kobiecego ciężaru
Jeśli spojrzymy na ciało jako sieć połączeń, zobaczymy niezwykłą oś:
macica – pęcherz – przepona miednicy – ścięgno Achillesa – pięta.
Wszystko to jedna ciągłość powięziowa, taśma tylna (back line anatomytrains).
Kiedy w centrum, czyli w macicy, pojawia się napięcie lub ucisk, fala idzie w dół – aż do stopy.
Dlatego ból pięty był tylko ostatnim punktem łańcucha.
To, co „ciężkie” i „nieruszone” w łonie, próbowało znaleźć ujście na krańcu ciała.
---
Ciało jako nauczyciel
Ten przypadek przypomniał mi, że ciało nie działa przypadkowo.
Ono mówi – i to bardzo precyzyjnie.
Każda nazwa, każdy objaw, każda diagnoza to nie tylko medyczny opis, ale język symboliczny.
Fibro – fascia – włókno.
Włókno – połączenie.
A połączenie – relacja.
Magda cierpiała, bo jej system połączeń – w rodzinie, w emocjach, w ciele – był przeciążony.
Ciało stworzyło więc własny język, by ją obudzić: ból, który nie dawał już dźwigać dalej.
---
Poza strukturą
Kiedy ciało zaczyna mówić, nie zawsze robi to szeptem.
Czasem krzyczy przez ból.
Ale ten krzyk to nie kara – to wezwanie do powrotu.
Fibromialgia, mięśniaki, ból pięty – to nie trzy choroby.
To jedna opowieść o kobiecie, która zbyt długo była silna.
I właśnie w tym miejscu ciało zaczyna uzdrawiać:
kiedy zrozumiemy, że nie jest naszym wrogiem, tylko mądrym towarzyszem,
który w każdym bólu niesie wiadomość:
> „Zatrzymaj się. Odetchnij.
Nie musisz już wszystkiego trzymać sama.”
Rafał Hoffmann (Lumen Poza)
seria Poza Strukturą – notatki o ciele, które mówi więcej, niż słowa.
Komentarze
Prześlij komentarz