Ciało dziecka w dorosłym człowieku
Poza Strukturą – Rafał Hoffmann (Lumen Poza)
Przez wiele lat moja praca z ciałem opierała się na dotyku.
Na terapii strukturalnej, na tym, co dziś nazywa się „masażem głębokim”.
Ale z czasem zrozumiałem coś bardzo istotnego — często mylimy głębię z siłą.
Ludzie wierzą, że im mocniej naciśniemy, im bardziej „rozbijemy” napięcie, tym szybciej zniknie ból.
Że intensywność równa się uzdrowieniu.
A przecież ból nie jest wrogiem.
Ból to głos dziecka — wciąż żywego wewnątrz naszego ciała.
Ciało, choć dorosłe, silne i doświadczone, w swojej najgłębszej warstwie pozostaje świadomością dziecka.
Tego, które kiedyś się bało.
Tego, które nie rozumiało, dlaczego ojciec krzyczy.
Tego, które czuło się winne, że matka płacze.
Kiedy więc „pracujemy głęboko” z użyciem siły, nie otwieramy ciała — zamyka się ono jeszcze bardziej.
Jak dziecko, które zostało zbesztane, zamiast wysłuchane.
Może na chwilę ucichnie.
Ale wróci — przez napięcie, chorobę, wyczerpanie — bo to, co nie zostało wysłuchane, zawsze wraca.
---
🜁 Pamięć ciała
Każde chroniczne napięcie to pamięć emocji, której nie wolno było wyrazić.
Czasem to kręgosłup dźwigający gniew ojca.
Czasem brzuch zamrożony przez matczyny lęk, że miłości może zabraknąć.
Czasem bark, który od lat niesie cudze poczucie winy, obowiązku, rolę „dorosłego dziecka”.
Ciało pamięta nie tylko naszą historię, ale także echo historii tych, którzy byli przed nami.
Widziałem to wielokrotnie:
dzieci alkoholików, które same zaczynają pić,
córki kobiet niedocenionych, które nie potrafią przyjąć miłości,
dzieci oddane do domu dziecka, które – jako dorośli – powielają ten sam wzorzec,
nie dlatego, że są złe,
ale dlatego, że ciało jest lojalne wobec tego, co zna.
To nie umysł wybiera powtarzanie bólu.
To ciało — szukające bezpieczeństwa w tym, co znajome.
Nawet jeśli to znajome boli.
---
🜃 Czułość zamiast siły
Prawdziwa głębia w pracy z ciałem nie wynika z nacisku.
Wynika z obecności.
Ciało nie ufa dłoniom, które chcą je naprawić.
Ufa tym, które potrafią słuchać.
Pracować głęboko — to znaczy pracować czule.
Stworzyć przestrzeń, w której ciało może poczuć się na tyle bezpiecznie, by odsłonić to, co ukryło.
Bo jak dziecko — nie otworzy się w lęku, tylko w zaufaniu.
Ciało dorosłego człowieka to ciało dziecka, które wciąż czeka, by ktoś je przytulił.
I czasem tym kimś jesteś właśnie Ty.
---
🜄 Poza strukturą
Kiedy dotykam ciała, nie spotykam struktury.
Spotykam biografię, która nigdy nie została do końca opowiedziana.
W języku oddechu, drżenia, ciszy, subtelnego pulsowania.
Każda tkanka mówi: „jestem tu od dawna… czy mnie zobaczysz?”
W mojej pracy „masaż głęboki” nie oznacza wejścia w mięsień.
Oznacza zejście w historię, która w nim mieszka.
Nie po to, by ją naprawić,
ale by ją zrozumieć.
---
🧠 Neurobiologia czułego dotyku
Współczesna nauka potwierdza to, co dawne tradycje wiedziały od zawsze:
pamięć ciała nie jest metaforą — jest biologią.
Każda niewyrażona emocja zostawia swój ślad w sieci powięzi, w rytmie oddechu, w napięciu nerwu błędnego.
Kiedy stosujemy delikatny, świadomy dotyk,
aktywujemy układ przywspółczulny — wewnętrzny system „odpoczynku i regeneracji”.
Tętno zwalnia, oddech się pogłębia, ciało zaczyna czuć się bezpieczne.
A wtedy samo potrafi uwolnić dawne wzorce obronne.
Uzdrowienie nie przychodzi od terapeuty.
Ono rodzi się wewnątrz samego ciała,
w momencie, gdy ciało przypomina sobie, jak zaufać.
---
Notatka Lumen:
„Czasem nie mięsień potrzebuje się rozluźnić, tylko pamięć potrzebuje być zrozumiana.”
Komentarze
Prześlij komentarz