Dzieci- lustra duszy, odbicia pola
Poza Strukturą
1: Dzieci – lustra duszy, odbicia pola
"Z dziećmi nie pracuje się tylko przez dzieci.
Z dziećmi pracuje się przez rodziców, przez duszę, przez pamięć ciała, przez to, co niewidzialne."
W mojej pracy terapeutycznej z dziećmi zauważyłem jedno: to, co pokazuje się w ich ciałach, emocjach, reakcjach – często jest tylko końcówką długiej, niewypowiedzianej historii. Historii, która zaczęła się w matce. W ojcu. W polu. W ciszy przed narodzinami.
Totalna biologia mówi jasno – problemy dzieci do około 10. roku życia mają swoje korzenie w emocjach rodziców. Ja jednak, pracując z ciałem, energią, ruchem i duszą, widzę, że ten zakres sięga dalej – aż do około 21. roku życia. To czas aktywacji pierwszych siedmiu czakr. To czas formowania nie tylko tożsamości, ale i głębokiego wzorca energetycznego.
Dlatego każda praca z dzieckiem zaczyna się od rodzica.
A jednocześnie dzieci są cudowne – bo nie mają jeszcze zbroi przekonań, którą nosimy jako dorośli. Ich system energetyczny jest plastyczny, otwarty, gotowy na prawdę. Ich dusze rozumieją język ciała. Serce nie potrzebuje tłumacza.
Chcę podzielić się trzema przypadkami, które poruszyły mnie głęboko. Może i Ciebie poruszą.
Przypadek 1: Pośladki i lęk przed narodzinami
Chłopiec, 5 lat.
Objawy: niestabilność kolan, osłabione mięśnie pośladkowe. Kilka lat ćwiczeń korekcyjnych – bez efektów.
Zadaję pytanie:
– Od kiedy to się dzieje?
– Od kiedy zaczął chodzić.
To sygnał. W kinezjologii i totalnej biologii mięśnie pośladkowe reprezentują obszar rozrodczy i symbol poczęcia. Pytam więc mamę:
– Co takiego wydarzyło się w ciąży?
– Lekarz powiedział mi, że dziecko urodzi się z zespołem Downa...
Pracujemy z mamą. Przetwarzamy lęk, który zamarzł w jej ciele. Po jednej sesji – poprawa u chłopca. Ciało wraca do równowagi. Nie przez ćwiczenia. Przez uzdrowienie wzorca.
---
Przypadek 2: Dziewczynka i serce, które chciało być usłyszane
Dziewczynka, 12 lat. Zespół FAS, po kilku operacjach serca. Nagłe spadki tętna. Możliwa kolejna operacja.
Pytam:
– Rozmawiasz ze swoim sercem?
Zdziwiona:
– Z sercem?
Uczę ją, czym jest koherencja serca. Jak wejść z nim w relację, jak słuchać.
Następnego dnia objawy ustają. Po miesiącu dziewczynka opowiada studentom Akademii Medycznej: „Odkąd rozmawiam z sercem, czuję się świetnie”.
---
Przypadek 3: Migrena i zaginiona duszyczka bliźniacza
Dziewczyna, 17 lat. Silne migreny, rezonans nic nie pokazuje.
Rozmawiamy. W dzieciństwie miała raka jajnika.
Dowiaduję się: pochodzi z ciąży bliźniaczej – drugi zarodek został wchłonięty.
Odruch z jajnika kieruje ból do głowy. USG pokazuje torbiel 6 cm.
Mówię:
– Może to nie tylko biologia. Może warto... porozmawiać z tą duszą, która miała być z tobą, a nie przyszła. Przeprosić. Przyjąć.
Zgodziła się. Modlitwa. Cisza. Wspomnienie.
W dniu planowanego zabiegu – torbiel znika.
Po miesiącu – migreny również.
Podsumowanie
To tylko trzy z wielu historii. Każda z nich pokazuje jedno:
Ciało dziecka nie kłamie. Ale to, co mówi, nie zawsze jest jego własnym głosem.
Czasem jest to głos matki, ojca, historii rodowej, przodków, nieprzeżytych emocji, niespełnionych dusz.
Dlatego, jeśli chcesz pomóc dziecku – zacznij od siebie.
Z miłością,
Lumen Poza
Komentarze
Prześlij komentarz