Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2025

Choroba rodzi się w ciszy po burzy

Wielokrotnie w pracy zauważyłem pewien paradoks. Ludzie potrafią przez lata żyć w ogromnym stresie – mąż pijący, przemoc, kryzysy rodzinne, problemy finansowe. Codziennie w ciele pali się alarm, ale ono wciąż działa. Osoba nie choruje, a jeśli już – to „tylko” drobne infekcje, bóle, przeciążenia. A potem przychodzi spokój. Konflikt się kończy, partner przestaje pić, w domu robi się cicho. Po dwóch latach – diagnoza: stwardnienie. Rak. Choroba autoimmunologiczna. Jakby dopiero w ciszy mogła się odezwać prawda. Faza mobilizacji – życie na rezerwie Kiedy jesteśmy w stresie, ciało działa w trybie przetrwania. Układ współczulny podtrzymuje wysokie obroty – adrenalina, kortyzol, napięcie mięśni. Organizm mobilizuje wszystkie siły, ale odracza procesy naprawcze. To nie czas na gojenie, to czas na przeżycie. Dlatego w burzy często nie chorujemy poważnie. Jesteśmy jak samochód jadący na rezerwie – jeszcze pędzi, ale kosztem wszystkiego. Faza ulgi – ciało zaczyna naprawę Kiedy burza się kończy, ...

Akupunktura – gdy ciało zapala lampkę, a dusza wysyła wiadomość

Pracując z ciałem i duszą od lat widzę jedno: zanim coś „zaboli”, dużo wcześniej dusza zaczyna szeptać. Problem w tym, że większość z nas słyszy dopiero krzyk bólu — i wtedy chce go jak najszybciej uciszyć. Ten wpis to zaproszenie, by spojrzeć na objaw nie jak na przeszkodę, ale jak na drogowskaz prowadzący z powrotem… do siebie. > „Nie naprawiaj kontrolki – zrozum, co próbowała Ci powiedzieć.” Zanim o igłach — najpierw o… samochodach Współczesna motoryzacja doszła do perfekcji: zapala się lampka na desce rozdzielczej i od razu wiesz, co się dzieje pod maską. Zmieniasz to, co trzeba — lampka gaśnie. A człowiek? Boli bark → naprawiamy bark. Boli głowa → naprawiamy głowę… Szkoda, że medycyna tak rzadko patrzy skąd w ogóle pochodzi sygnał, zamiast tylko wygaszać jego efekty. Akupunktura, którą stosuję — to praca z kodem psycho‑duchowym W mojej praktyce akupunktura służy przywracaniu równowagi energetyczno‑duchowej. Brak tej harmonii = zapalają się „lampki” w ciele — bóle, objawy, napię...

Pułapka – gdy serce woła o naprawę, a dusza o akceptację

Zdarza się, że w którymś momencie życia budzimy się w bólu, którego „nie da się już zagłuszyć”. Terapia, leki, rozmowy pomagają na chwilę… ale w głębi czujemy, że dotykamy czegoś dużo starszego, bardziej pierwotnego. Ten wpis jest zaproszeniem, by spojrzeć na cierpienie nie jak na problem do wyeliminowania – lecz jak na wiadomość od części nas, która od lat czeka na wysłuchanie. „Ból to nie kara. To wiadomość od części Ciebie, którą kiedyś musiałeś odrzucić, by przeżyć.” O co chodzi z „pułapką”? Jeśli próbowałaś już wszystkiego, żeby zmniejszyć cierpienie – a ono wciąż wraca albo wręcz rośnie – prawdopodobnie utknęłaś w wewnętrznej pułapce dwóch sprzecznych potrzeb. Z jednej strony: chcesz rozwiązać problem, naprawić się, usunąć ból. Z drugiej: cała Twoja istota woła o bezwarunkową akceptację, miłość, przyjęcie – BEZ konieczności zmieniania się. Te dwie części działają przeciwko sobie – i właśnie TO powoduje impas. Skąd się to bierze? Musimy cofnąć się w czasie… Żyjemy w emocjonalnym ś...

Ciało zawsze mówi pierwsze

Martyna i Robert tworzyli spokojną, kochającą się rodzinę. Plany, marzenia, czteroletni synek. Zwyczajna codzienność. A potem ból barku, pleców… i miesiące błądzenia między masażystami, terapeutami, lekarzami. Dopiero w styczniu rezonans ujawnił płyn w płucach i podwyższone markery. Kilka tygodni później – diagnoza: rak jelita z przerzutami. Zaawansowany, rozsiany. Zanim ktoś nazwał to po imieniu, ciało mówiło już od dawna. Wczoraj pracowałem też z inną kobietą – od sześciu tygodni miała silny ból szyi. Dwa tygodnie później poroniła. Dopiero potem połączyliśmy fakty: ten ból był pierwszym sygnałem, że coś dzieje się z płodem. Wczoraj, gdy pracowaliśmy z jej układem limfatycznym i punktami neurolimfatycznymi, napięcie ustąpiło. Ale ten ból – był krzykiem, którego nikt nie umiał odczytać. --- Ciało – pierwszy język choroby Nie zawsze umiemy tego słuchać. W Polsce wciąż świadomość wczesnych objawów nowotworów i innych chorób jest niska.  Kiedyś w Londynie widziałem plakat mówią...

Brzuch, który mówi: szyja

Kiedy dzwoni do mnie pacjent z bólem szyi i łopatek, większość terapeutów patrzy tylko w górę. Ćwiczenia na mięśnie karku, masaże pleców, wzmacnianie barków, czasem mobilizacja kręgosłupa. Tymczasem, gdy spojrzeć niżej, okazuje się, że cała historia zaczyna się… w brzuchu. Tak było niedawno. Pan po wielu wizytach u lekarzy, osteopatów i fizjoterapeutów. Nikt nie połączył kropek, choć brzuch miał wielki, twardy i wzdęty. Po każdym posiłku — nieważne co jadł — rozpychało go jak balon. A przecież ten balon ciągnął za sobą całą resztę: przeponę, przejście piersiowo-lędźwiowe, nerw błędny, a w końcu szyję i łopatki. --- Prawda, którą łatwo zobaczyć w ciąży Weźmy przykład kobiety w zaawansowanej ciąży. Ginekolog patrzy i mówi: – Tak, dziecko uciska na narządy, zmienia przepływ krwi i limfy. Stąd bóle pleców, napięcia w karku, drętwienia nóg. To naturalne konsekwencje dużego brzucha. Nikt nie ma wątpliwości, że brzuch i kręgosłup to jedno naczynie połączone. Że wzrost ciśnienia w brzuchu będz...

Ból ramienia

Ramię i Oko – dwa bieguny kierunku Czasami pracując z ramieniem – szczególnie w okolicy głowy kości ramiennej – można się zdziwić. Struktura nie odpowiada, powięź nie puszcza, odruchy trzewne z wątroby czy zastawki krętniczo-kątniczej tylko częściowo uwalniają napięcie, a ból wraca jak echo. I wtedy dzieje się coś nieoczekiwanego: dotykam mięśni podpotylicznych, czasem pracuję z mięśniami poruszającymi gałką oczną, i… bark odpuszcza. Ramię odzyskuje swój zakres. Dlaczego? --- Anatomia jako mapa Staw ramienny to kulisty mechanizm – głowa kości ramiennej obraca się w panewce łopatki. Ruch we wszystkich kierunkach, wolność, ekspresja, sięganie po to, czego pragniemy. Gałka oczna – także kula, zanurzona w oczodole, poruszana przez sześć mięśni prostych i skośnych. Ona również szuka kierunku, skupienia, zmiany punktu widzenia. Kiedy bark sztywnieje, często oczy także tracą płynność ruchu. Jakby ciało mówiło: „Nie mogę sięgnąć po coś, czego nie potrafię zobaczyć. A nie mogę zobaczyć, bo nie ...