Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Dusza nie znika. Ona traci warunki, by zamieszkać w ciele

W gabinecie terapeutycznym czasami pojawia się cisza, która nie jest ciszą. Nie wynika z rozluźnienia mięśni. Nie jest efektem techniki. Nie przychodzi z sugestii. Jest jak nagłe przypomnienie. Jak powrót kogoś, kto był bardzo długo nieobecny. Ciało mięknie. Oddech opada głębiej. Wzrok się rozjaśnia. Serce zwalnia. Ból cichnie. A człowiek mówi wtedy: „Nie wiem, co się stało, ale czuję się… sobą.” To jest moment, w którym dusza wraca do ciała. Nie dlatego, że została naprawiona. Ale dlatego, że pojawiły się warunki, by mogła wrócić. --- Mit ludzi bez duszy W różnych tradycjach pojawia się przekonanie, że po świecie chodzą ludzie „bez duszy”. Puste powłoki. Skóry. NPC. Ale w praktyce terapeutycznej – tej prawdziwej, cielesnej, somatycznej – nie spotyka się ludzi bez duszy. Spotyka się ludzi: bez dostępu, bez czucia, bez regulacji, bez bezpiecznego domu w ciele. Dusza nie znika. Dusza się wycofuje. Wycofuje się wtedy, gdy ciało staje się polem zagrożenia. Gdy układ nerwowy nie potrafi już...

Kontrrotacja to nie centrum. O tym, gdzie naprawdę rodzi się równowaga

Bardzo często, zarówno w pracy z ciałem, jak i w życiu, próbujemy przywrócić równowagę poprzez działanie w przeciwną stronę. Jeśli coś jest „skręcone” w jedną stronę – próbujemy skręcić to w drugą. Jeśli było za dużo uległości – idziemy w asertywność. Jeśli było napięcie – szukamy rozluźnienia. Intuicyjnie wydaje się to logiczne. A jednak… bardzo często nie działa. Dlaczego? Kontrrotacja ≠ centrum Kontrrotacja jest zjawiskiem, ruchem, reakcją. Centrum natomiast jest warunkiem, w którym ruchy mogą się same regulować. Spójrzmy na najbardziej podstawowe procesy życia: serce: skurcz – rozkurcz oddech: wdech – wydech fale mózgowe: aktywacja – wyciszenie Zawsze są dwa przeciwstawne kierunki. Ale to nie one regulują całość. Reguluje ją moment pomiędzy. Krótka pauza. Cisza. Punkt zerowy. Nie skurcz reguluje serce. Nie wdech reguluje oddech. Reguluje moment, w którym nic nie musisz zrobić. Oś nie jest strukturą – jest relacją Często myślimy o centrum jak o czymś konkretnym: kręgosłupie „środku ...

Struktura i funkcja – dwie strony jednej powięzi

W klasycznej anatomii często słyszymy zdanie: „Struktura determinuje funkcję.” Kości, mięśnie, stawy i narządy mają swoją budowę, a ta – według tego podejścia – decyduje o tym, jak ciało działa. To perspektywa porządkująca, potrzebna i użyteczna. Ale życie – szczególnie widziane przez pryzmat rozwoju, ruchu i doświadczenia – pokazuje coś więcej. Funkcja kształtuje strukturę Spójrzmy na dziecko uczące się chodzić. Jego układ mięśniowo-szkieletowy nie jest jeszcze „gotową konstrukcją”. Kości, powięź i mięśnie dopiero adaptują się do ruchu . To nie struktura prowadzi funkcję – to funkcja tworzy strukturę. Ruch nadaje formę. Powtarzalność doświadczenia zapisuje się w tkankach. I odwrotnie – kiedy struktura sztywnieje (postawa, blizna, chroniczne napięcie), zaczyna ograniczać funkcję . Wtedy to ruch, oddech i zmiana muszą pojawić się jako pierwsze, by przypomnieć strukturze, że życie nadal płynie. W tym sensie struktura i funkcja nie są przeciwieństwami. Są dwoma momentami tej samej fali . ...

BÓL PO BOCZNEJ STRONIE KOLANA I ŁOKCIA, - Nie miejsce bólu, lecz miejsce zatrzymania ruchu świadomości.

Są w ciele miejsca, które przypominają zawiasy — punkty, w których świat wewnętrzny spotyka się ze światem zewnętrznym. Kolano i łokieć. Dwa bieguny tej samej decyzji: czy skręcam, czy trwam? Kilka dni temu pracowałem z mężczyzną, który zgłosił się z bólem po zewnętrznej stronie kolana i łokcia. Oba punkty — horyzontalne zgięcia — zaczęły boleć jednocześnie. Nie przypadkiem. 🜂 Warstwa fizyczna – spirala, rotacja, powięź Ból pojawił się w dwóch miejscach, gdzie ciało naturalnie zmienia kierunek ruchu. Zgięcie kolana (okolica główki strzałki) i łokcia (okolica głowy kości promieniowej) to strefy przejścia — miejsca, gdzie kończyna „obraca się” wokół osi. W anatomii ta oś nie jest prostą linią. To spirala. Taśma spiralna (Spiral Line) biegnie od stopy, przez boczne kolano, pasmo biodrowo-piszczelowe, skośne brzucha, mięśnie międzyżebrowe aż po przeciwległy bark i szyję. Dlatego napięcie w obszarze bocznym przepony, szczególnie w punkcie Wątroba 13 (Zhangmen – Brama Struktury), może odbij...

Rodzice i dzieci nie działają na tym samym oprogramowaniu

Coraz częściej w pracy z ciałem, emocjami i rodzinami widzę jedno bardzo wyraźne zjawisko: rodzice i dzieci funkcjonują na zupełnie innych „systemach operacyjnych”. I nie jest to niczyja wina. To jest efekt różnych warunków startowych. Oprogramowanie przetrwania Większość dzisiejszych dorosłych instalowała swoje podstawowe strategie w świecie, który: był mniej przewidywalny, częściej wymagał czujności, opierał się na kontroli, dopasowaniu, napięciu. W takich warunkach powstaje oprogramowanie przetrwania: bądź czujny, kontroluj sytuację, przewiduj zagrożenia, nie puszczaj napięcia, lepiej dmuchać na zimne. To nie był błąd. To była inteligentna adaptacja do tamtych realiów. Dzieci rodzą się w innym świecie Wielu dzisiejszym dzieciom świat oferuje coś zupełnie innego: większe poczucie bezpieczeństwa, dostęp do informacji, większą swobodę ekspresji, szybszy kontakt z relacją, kreatywnością, sensem. Ich układ nerwowy nie musi cały czas pracować w trybie alarmowym. I...

Pełnia to nie idea. Pełnia to regulacja.

Wchodząc w kolejny rok, wielu ludzi patrzy na swoje życie przez cele, postanowienia i strategie zmiany. Ciało patrzy inaczej. Ciało patrzy przez równowagę. Nie chodzi o płeć. Chodzi o bieguny. Energia męska chroni. Energia żeńska leczy. Dopiero razem tworzą całość. Ochrona bez leczenia. Leczenie bez ochrony. Energia męska to zdolność stania w pionie: wyboru, granicy, decyzji, struktury, kierunku. To ona zapobiega rozpadowi. To ona mówi „nie”, kiedy coś narusza spokój. Energia żeńska to zdolność czucia: przyjmowania, mięknięcia, przetwarzania bólu bez zamykania serca. To ona odnawia. To ona przypomina, po co w ogóle żyjemy. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna próbuje zastąpić drugą. Są ludzie, którzy funkcjonują wyłącznie w ochronie. Są silni, zdyscyplinowani, samodzielni — ale ich ciało jest w stanie ciągłego napięcia. Chronią się tak skutecznie, że nie dopuszczają leczenia. Są też ludzie, którzy żyją wyłącznie w czuciu. Dają, rozumieją, uzdrawiają innych — ale nie stawiają granic. Ic...

Powrót po drugiej stronie Ciało, które nie pozwala już żyć nieautentycznie

„Są ludzie, którzy byli bardzo blisko śmierci i wrócili" Ale niewiele osób mówi o tym, co dzieje się w ciele… po powrocie.” W swojej pracy terapeutycznej zacząłem zauważać bardzo specyficzny, powtarzalny wzorzec. U osób, które były kiedyś bardzo blisko śmierci, pojawia się ten sam zestaw napięć: okolice Dai Mai prawy staw krzyżowo-biodrowy punkt BL-34 w kości krzyżowej punkt KI-11 w dolnym brzuchu To jest standardowy, bazowy zapis w ciele u tych osób. Zawsze prawa strona. Zawsze miednica. Zawsze biodro. I to właśnie te miejsca najczęściej reagują w terapii. To nie jest trauma. To jest ślad po przejściu granicy. Po doświadczeniu bliskim śmierci dusza wraca. Ale ciało… nie zawsze dostaje pełną informację, że przejście się zakończyło. Dlatego w miednicy tworzy się coś, co nazwałem Osią Powrotu Inkarnacyjnego. To oś, która pilnuje jednego pytania: „Czy naprawdę wybierasz życie – i czy wybierasz je jako TY?” I teraz wydarzyło się coś bardzo ciekawego. W jednej z ostatnich sesji, zamias...

Gdy ból nie jest tam, gdzie problem Studium przypadku: bark, biodro i trójkąt kompensacyjny

Ciało rzadko boli tam, gdzie naprawdę utknął problem. Najczęściej ból pojawia się tam, gdzie ciało próbuje poradzić sobie z brakiem ruchu osi. Ten przypadek jest tego bardzo czystym przykładem. Zgłoszone dolegliwości Pacjent zgłosił się z kilkoma pozornie niezwiązanymi problemami: ból lewego barku / okolicy łopatki, nasilający się przy cofnięciu łopatki i próbie „wyprostowania się” przewlekłe dolegliwości w lewej pachwinie (okolice przywodzicieli) uczucie sztywności i niestabilności w prawym biodrze, obecne od lat Pacjent wcześniej korzystał z terapii: jedna skupiała się na barku, druga na biodrze, bez trwałego efektu. To klasyczna sytuacja, w której ciało jest dzielone na części, zamiast czytane jako jedna, spiralna całość. Pierwsza obserwacja: ból jako kompensacja Już na wstępie było jasne, że: ból barku nie jest problemem barku, pachwina nie jest problemem przywodzicieli, biodro nie jest problemem stawu biodrowego. To był układ skrzyżowany, wskazujący na utratę rotacji osiowej i prz...