Gdy ból nie jest tam, gdzie problem Studium przypadku: bark, biodro i trójkąt kompensacyjny


Ciało rzadko boli tam, gdzie naprawdę utknął problem.
Najczęściej ból pojawia się tam, gdzie ciało próbuje poradzić sobie z brakiem ruchu osi.
Ten przypadek jest tego bardzo czystym przykładem.
Zgłoszone dolegliwości
Pacjent zgłosił się z kilkoma pozornie niezwiązanymi problemami:
ból lewego barku / okolicy łopatki, nasilający się przy cofnięciu łopatki i próbie „wyprostowania się”
przewlekłe dolegliwości w lewej pachwinie (okolice przywodzicieli)
uczucie sztywności i niestabilności w prawym biodrze, obecne od lat
Pacjent wcześniej korzystał z terapii:
jedna skupiała się na barku,
druga na biodrze,
bez trwałego efektu.
To klasyczna sytuacja, w której ciało jest dzielone na części, zamiast czytane jako jedna, spiralna całość.
Pierwsza obserwacja: ból jako kompensacja
Już na wstępie było jasne, że:
ból barku nie jest problemem barku,
pachwina nie jest problemem przywodzicieli,
biodro nie jest problemem stawu biodrowego.
To był układ skrzyżowany, wskazujący na utratę rotacji osiowej i przejęcie stabilizacji przez peryferia.
Zgodnie z zasadą:
jeśli coś boli na peryferiach, problem leży pomiędzy.
Pierwszy klucz: centrum – okolice przepony
Aby umożliwić dalszą pracę i zmniejszyć ból, praca zaczęła się od centrum:
okolice dolnych żeber,
obszar pod wyrostkiem mieczykowatym,
strefa żołądka / wątroby.
Po pracy manualnej w tym rejonie:
ból w lewym barku znacząco się zmniejszył.
To potwierdziło, że bark kompensował brak rotacji w centrum, a nie był pierwotną przyczyną.
Drugi klucz: miednica i prawa strona dołu brzucha
Dalsza obserwacja ruchu ujawniła:
ograniczoną rotację prawego biodra,
mimo że ból zgłaszany był po lewej stronie pachwiny.
To ważne:
ciało bardzo często stabilizuje jedną stronę, gdy druga traci funkcję.
Praca w okolicy:
prawego dołu biodrowego,
punktów neurolimfatycznych,
rejonu zastawki krętniczo-kątniczej,
spowodowała:
ustąpienie uczucia „rozlanego”, niestabilnego bulu w prawym biodrze.
Trzeci klucz: skrzyżowanie – prawe żebra, lewa pachwina
Kolejna obserwacja była kluczowa diagnostycznie:
ucisk prawych dolnych żeber powodował nasilenie bólu w lewej pachwinie
To jasno pokazało:
brak przejścia spirali przez centrum (pas ciała),
aktywację kompensacji krzyżowej.
Ciało próbowało „utrzymać całość”:
prawą stroną centrum,
lewą stroną dołu.
To już nie była linia problemu, ale trójkąt kompensacyjny.
Moment krytyczny: skurcz dwugłowego przy odwiedzeniu
Podczas technik energii mięśniowej:
przy odwiedzeniu nogi po lewej stronie
pojawił się nagły skurcz mięśnia dwugłowego uda.
Biomechanicznie – nielogiczne.
Funkcjonalnie – bardzo logiczne.
Dwugłowy uda:
nie odpowiada za odwiedzenie,
ale często przejmuje ratunkową stabilizację osi, gdy centrum nie działa.
Skurcz oznaczał:
„nie mogę pozwolić na otwarcie osi, bo centrum jej nie utrzyma”.
Połączenie góry z dołem: bark – klatka – udo
Kolejna obserwacja:
ucisk lewego barku i górnego otworu klatki piersiowej wywoływał reakcję w dwugłowym uda.
To ujawniło aktywność warstwy Yang Ming – warstwy dźwigania, odpowiedzialności i „niesienia ciężaru”.
Pacjent funkcjonował w schemacie:
„muszę utrzymać”,
„muszę dać radę”,
„lepiej się dostosować”.
Ciało dźwigało zamiast rotować.
Po opracowaniu:
górnego otworu klatki,
obojczyków,
przestrzeni ramiennej,
reakcja dwugłowego zniknęła.
Środek trójkąta: dolne żebra, śledziona, przepona
Gdy połączono trzy punkty:
lewy bark,
prawa miednica,
lewa pachwina,
środek geometryczny układu wypadł w:
lewym dolnym obszarze żeber,
rejonie śledziony i żołądka,
strefie przepony.
To miejsce:
decyzji,
wartości,
relacji „ile mogę nieść”.
Po pracy w tym obszarze:
przywrócona została rotacja żeber,
przepona odzyskała elastyczność,
miednica i bark zaczęły pracować synchronicznie.
Integracja i test końcowy
Na końcu sprawdzono:
ruch kolan do klatki piersiowej – bez reakcji w barkach,
rotację głowy – bez kompensacji,
rotację miednicy – pełną i symetryczną.
Ból ustąpił całkowicie.
Nie dlatego, że „został wyleczony”.
Ale dlatego, że przestał być potrzebny.
Wniosek kliniczny
Ten przypadek pokazuje jasno:
Ból nie jest problemem.
Ból jest strategią zastępczą, gdy oś traci spiralę.
Gdy:
centrum nie przenosi ruchu,
ciało buduje trójkąty kompensacyjne,
a peryferia przejmują role, do których nie są stworzone.
Terapia przestaje być skuteczna, gdy:
skupia się na jednym stawie,
ignoruje geometrię ciała,
próbuje „naprawić” objaw.
Skuteczna staje się wtedy, gdy:
przywraca ruch osi,
oddaje decyzję centrum,
pozwala peryferiom przestać dźwigać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolano – zawias czasu

Ciało zawsze mówi pierwsze

Subtelna pułapka duchowej regulacji